Klęcinianki

Klecinianki 3

 

Zespół „Klęcinianki” powstał z inicjatywy Danuty Kiereckiej w 1973 roku. Podczas jednej z wizyt w rodzinnych stronach, na Kurpiach, trafiła ona na występ kurpiowskiego zespołu ludowego prezentującego „kurpiowskie wesele”. Sporym zaskoczeniem był fakt, iż w zespole występują jej koleżanki i sąsiadki z czasów młodości. Dzięki temu spotkaniu powstał pomysł stworzenia zespołu ludowego w gminie Główczyce, w której w latach 60-tych i 70-tych osiedliło się wiele osób mieszkających wcześniej na Kurpiach.

- Chciałam pokazać zwyczaje, które były kultywowane w tamtych stronach – wspomina pomysłodawczyni założenia zespołu. - Porozmawiałam ze Szmajdową. Jej się też spodobało. Potem znalazło się kilka innych kobiet, również pochodzących z Kurpi, które pamiętały teksty i melodie piosenek. Stanisława Kardaś pojechała w rodzinne strony i przywiozła oryginalny strój, no i zaczęłyśmy szycie kolejnych, a równocześnie próby! (cyt. zblizenia.pl)

Klecinianki Dozynki Powiat 2012 9Panie same uszyły sobie regionalne stroje i zaczęły występować, najpierw w świetlicach wiejskich w gminie, później również w innych miejscowościach powiatu. Przyszedł czas również na występy w miastach, w różnych częściach Polski. Obecnie w zespole śpiewają trzy pokolenia mieszkanek Klęcina: matki, córki i wnuczki. Tradycja jest podtrzymywana i przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Klecinianki Dozynki Powiat 2012 8Mimo że występy Klęcinianek cieszą się dużym zainteresowaniem, z czasem skład zespołu zaczął się zmniejszać - Doszło do tego, że 3 lata temu zostało tylko pięć pań - mówi Ryszard Pałucki.- Myślały nawet o tym, żeby rozwiązać grupę. Część kobiet miała już swoje lata, innym stan zdrowia utrudniał branie udziału w występach. Gdy zacząłem prowadzić zespół zaprosiłem młodzież szkolną do współpracy. W gminie jest dużo zdolnej młodzieży i szybko udało nam się znaleźć chętnych.

- Dla mnie występy z Klęciniankami to z jednej strony pielęgnowanie tradycji, z drugiej spotkania z przyjaciółmi - opowiada Joanna Szmajda - Na początku trochę nieśmiało podchodziłyśmy do udziału w zespole - wspomina Joanna Adach, która chodzi do technikum i w zespole śpiewa z siostrą. - Trudny był zwłaszcza język, niewiele rozumiałyśmy z tego, co miałyśmy śpiewać. A do tego niektóre słowa brzmiały zabawnie. Teraz jednak bardzo nam się podoba. To fajnie, że możemy śpiewać razem z naszymi babciami i mamami. (cyt. kurierslupski.pl)

 

 

 

 

 

Wirtualne muzeum-m

BIP


MS2018

Rajd "Maczuga Stolema" zaliczany jest do Pucharu Polski w Pieszych Maratonach na Orientację!

logoPMnO

 

Amicus-big

GrajDolek

mak plus2

MATv Glow male

NEWSLETTER

Otrzymuj informacje e-mail o najnowszych wydarzeniach w GOK-u
Free business joomla templates